¦wie¿o upieczony hrabia by³ ciekaw jak powinno siê poprawnie kreowaæ image. Zapisa³ siê wiêc do klubu. - Masz najnowszego Mercedesa? - No nie. - Masz dwupiêtrow± willê? - No nie. - A masz chocia¿ taki ³añcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami? - No nie. - No to jak ju¿ to wszystko bêdziesz mia³, to wtedy pogadamy. Dzwoni wiêc do swojego s³u¿±cego: - Janie... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy je¿d¿±. - Dobrze Panie. - I ka¿ zburzyæ dwa górne piêtra naszej willi. - Dobrze Panie... Co¶ jeszcze? - Tak, zabierz Burkowi obro¿ê i mi ja przywie¼.
4,51
Hrabia do Jana: -Janie, id¼ podlej kwiaty. -Ale przecie¿ pada deszcz. -To we¼ parasol.
3,37
Podczas tañca z panem Hrabi± pani Hrabina pu¶ci³a b±ka. Niech to zostanie miêdzy nami-mówi do Hrabi a ja bym wola³ by siê rozesz³o...
3,75
Hrabia ma jechaæ na wojnê.
- Janie masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
- Dobrze hrabio.
Hrabia pojecha³. Po dziesiêciu minutach dogania go Jan:
- Hrabio nie pasuje!
4,00
Hrabia wraca niespodziewanie do domu i widzi ¿e hrabina jest jaka¶ niespokojna. Zaczyna podejrzewaæ, ¿e jaki¶ obcy mê¿czyzna musi byæ w mieszkaniu. Otwiera szafê hrabiny - pusto. Otwiera swoj± szafê, a tam na dr±¿ku wisi skulony gach. - Moja droga. Nastêpnym razem gdy co¶ z siebie zdejmujesz wieszaj w swojej szafie!
3,74
Hrabia po d³u¿szym pobycie za granica wraca do swoich posiad³o¶ci. Na dworcu czeka na niego zaprzêg koni i wierny s³uga Jan. - No i có¿ tam zdarzy³o siê nowego we dworze podczas mojej nieobecno¶ci, Janie? - Nic nowego Ja¶nie Panie... no mo¿e tylko to, ¿e Azorek zdech³. - Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to siê sta³o? - Ano na¿ar³ siê koñskiej padliny, to i zdech³. - A sk±d we dworze koñska padlina? - Konie siê poparzy³y, to zdech³y. - Jak to konie siê poparzy³y ??... Od czego? - Od ognia, Panie, jak siê stajnia pali³a. - A kto podpali³ stajnie? - Nikt, od p³on±cego dworu siê zajê³a. - Na mi³o¶æ boska, to i dwór sp³on±³? Jakim sposobem? - Ano po prostu. ¦wieczka przy trumnie te¶cia Pana hrabiego siê przewróci³a i firany siê zajê³y. - Och! A czemu mój te¶æ umar³? - Bo Ja¶nie Pani uciek³a z tym oficerem, co siê z nim od trzech lat spotyka³a. - Spotyka³a siê od trzech lat?! To przecie¿ nic nowego! - W³a¶nie mówi³em, Ja¶nie Panie, ¿e nie zdarzy³o siê nic nowego.
4,43
Hrabia i Hrabina spêdzaj± noc po¶lubn±. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina siê w palec i skrapia prze¶cierad³o ze s³owy: - Niech chocia¿ pozory bêd±... Hrabina równie zniesmaczona wysmarka³a siê w prze¶cierad³o i powiedzia³a: - Masz racjê, Hrabio.
3,46
- Janie, drzwi do windy otwiera sie w prawo czy w lewo? - W prawo, panie hrabio. - O cholera, znowu zjecha³em na dó³ zsypem.
3,00
Hrabia budzi siê rano i widzi na ¶niegu napis: "Hrabia to idiota" Wkurzony wo³a Jana i pyta: - Kto to zrobi³!!! - Zaraz sprawdzê, ja¶nie panie Po chwili wraca Jan i mówi - Mocz ogrodnika a pismo pani hrabiny.
4,12
Hrabina do spotkanego na ulicy ¿ebraka: - Biedny cz³owieku, masz tu pó³ funta. Mój Bo¿e, to musi byæ straszne byæ bezdomnym nêdzarzem. Ale chyba jeszcze gorzej byæ ¶lepcem. - Ma pani racjê. Kiedy by³em ¶lepcem, ludzie zawsze rzucali mi fa³szywe monety.
3,25
Hrabia i Hrabina spêdzaj± noc po¶lubn±. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina siê w palec i skrapia prze¶cierad³o ze s³owy: - Niech chocia¿ pozory bêd±... Hrabina równie zniesmaczona wysmarka³a siê w prze¶cierad³o i powiedzia³a: - Masz racjê, Hrabio.
3,29
- Czy hrabianka zatañczy? - Niestety, mam pypcia. - Ach, w rzeczy samej. - Nie, tu¿ obok.
3,25
Jedzie Hrabia samochodem przez las. - Janie zatrzymaj samochód, chce mi siê sikaæ. Jan zatrzyma³. - Janie otwórz drzwi i wyprowad¼ mnie pod drzewo. Jan otworzy³ drzwi i wyprowadzi³ Hrabiego. - Janie otwórz rozporek i wyci±gnij go. - Janie, leje? - Nie. - Janie schowaj go i zamknij rozporek. - Janie schowa³e¶ go? - Tak. - Szkoda, bo leje.
3,47
Hrabina pyta s³ugi: - Janie, co robi Hrabia? - Le¿y i nie oddycha. Na to hrabina: - A tak, on zawsze by³ leni
3,00
Pewna hrabina na Kaszubach trzyma³a na kominku z³ot± urnê w kszta³cie pude³ka. W tej urnie mia³a prochy swojego mê¿a, którego bardzo kocha³a. Czêsto do ma³¿onka zagl±da³a. Raz stwierdzi³a, ¿e ju¿ wyj±tkowo d³ugo nie "odwiedza³a" mê¿a. Otworzy³a urnê, a tam... urna by³a prawie pusta! No wiêc hrabina pyta s³u¿±c±: - Wiesz, kto rusza³ to srebrne pude³ko? A s³u¿±ca na to, lekko zmieszana: - My¶la³am, ¿e nie bêdzie pani ¿al. To by³a taka kiepska tabaka.
3,92
Bardzo stary hrabia opowiada swoje przygody podczas safari w Afryce: - Skradam siê ze strzelb±, nagle patrzê - lew! - Sk³adam siê do strza³u, celujê, strzelam... i pud³o. Lew rzuca siê w moja stronê. Odwracam siê i uciekam, coraz szybciej i szybciej. Lew mnie goni, ju¿ mnie dogania, nagle... - Zesra³em siê! - Och, panie hrabio! W takiej chwili? - Nie wtedy... Teraz.
4,59
Przy stole: - Tak, tak, hrabino. Mam hemoroidy. - Oh, hrabio. W istocie? - Nie, hrabino. W dupie!
4,22
- Janie, podaj strzelbê. - Ja¶nie Pan bêdzie polowa³? - G³upcze! Zmieniam s³u¿bê.
2,44
Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi: - Panie hrabio, znowu przyszed³ ten ¿ebrak który twierdzi, ¿e jest pana bliskim krewnym i ¿e mo¿e tego dowie¶æ. - To chyba jaki¶ idiota? - Ja te¿ tak pomy¶la³em, ale to jeszcze nie dowód!
3,89
Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkê wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypali³ i nie trafi³. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znowu wypali³ i nie trafi³. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia. Hrabio, mo¿e teraz ja spróbuje? Dobrze Janie. Jan strzeli³ i jeleñ pad³. Jak to zrobi³e¶? Trzeba celowaæ w ¶rodek stada.
3,38